Otrzymałam ostatnio całkiem sympatyczną przesyłkę: jeansową sukienkę, przepiękną czerwoną spódnicę i komplet lnianych serwetek z kaszubskim haftem z prośbą o wyczarowanie z tego torby na zakupy. Nie powiem, żal serce ściskał przy rozpruwaniu spódnicy, nie mniejszy był przy obrabianiu sukienki ( szczególnie, że zdecydowanie mniejszy rozmiar od mojego..ach) , ręka z lekka drżała przy cięciu serwetek- szczególnie ,że to pamiątkowe ręką babci klientki robione.
Wyszło całkiem sympatycznie- sama była zaskoczona- wszystkie elementy z przesłanych materiałów wykorzystane- nawet koroneczka od spódnicy :)
Dodatkowo wyszła jeszcze kosmetyczka:
Mam nadzieję, że klientce będzie się podobał i posłuży jej na wiele lat.
Po uszyciu kompletu nabrałam ochoty na posiadanie takiej torby jak również na motywy folklorystyczne... może powstanie seria..? Kto wie.
A na razie biegnę po...FILC- mojej nowej fascynacji :)
sobota, 27 kwietnia 2013
sobota, 20 kwietnia 2013
wiosennie
nareszcie powyżej zera, nareszcie słońce, nareszcie można kurtki zimowe schować i okna szeroko otworzyć :) .
Czas przebierek w szafach, segregowania co już absolutnie nie a co jeszcze względnie pozostanie w szafie. Generalne porządki, świeżość z każdej szczeliny...
W szmatkach też przegląd , również pod kątem nowych planów ale o tym za jakiś czas...
Na dzisiaj mam dla Was zawieszki do szaf/pokojów z lawendą- prawdziwą suszona lawendą.
Z pewnością się przydadzą...
i prawda jak cudnie pachną..?
Czas przebierek w szafach, segregowania co już absolutnie nie a co jeszcze względnie pozostanie w szafie. Generalne porządki, świeżość z każdej szczeliny...
W szmatkach też przegląd , również pod kątem nowych planów ale o tym za jakiś czas...
Na dzisiaj mam dla Was zawieszki do szaf/pokojów z lawendą- prawdziwą suszona lawendą.
Z pewnością się przydadzą...
i prawda jak cudnie pachną..?
środa, 27 marca 2013
Przygarnij zwierzaka :)
Jako szanująca się kobieta praktyczna, regularnie odwiedzam secondhand'y. Ostatnio natrafiłam na cudną zasłonkę do dziecięcego pokoju ze zwierzakami.
Plan co do losu zwierzaków nasuwał się sam: wyciąć, podszyć, pokombinować i będą podusie jak znalazł.
Zwierzaki prezentują się tak:
Okazało się jednak ,że zwierzaki wprawiają w zachwyt nie tylko maluchy ale i dużych.. i powstała studencka torebka dla mojej osobistej fotografującej :)
W związku z powyższym doszłam do wniosku, że nie należy ograniczać przyszłości w/w zwierzaczków do jednej formy użytkowej- postanowiłam więc, że to Wy odwiedzający zadecydujcie jaki dalszy los przypisany będzie moim "pupilom".
Czekam na pomysły :)
Plan co do losu zwierzaków nasuwał się sam: wyciąć, podszyć, pokombinować i będą podusie jak znalazł.
Zwierzaki prezentują się tak:
![]() |
| piesek |
![]() |
| kotek |
![]() |
| świnka |
![]() |
| ptaszek |
![]() |
| owieczka |
![]() |
| myszka |
Okazało się jednak ,że zwierzaki wprawiają w zachwyt nie tylko maluchy ale i dużych.. i powstała studencka torebka dla mojej osobistej fotografującej :)
W związku z powyższym doszłam do wniosku, że nie należy ograniczać przyszłości w/w zwierzaczków do jednej formy użytkowej- postanowiłam więc, że to Wy odwiedzający zadecydujcie jaki dalszy los przypisany będzie moim "pupilom".
Czekam na pomysły :)
sobota, 16 marca 2013
kolorowo
Trochę ostatnio różnych zawirowań bardzo pozytywnych zresztą ;)
Poza dopiętą umową najmu z której bardzo się cieszę bo i fajni ludzie zalogują się ze swoim nowym sklepem w centrum , to spotkanie na Latajacych Kręgach- przyjemnie inspirujące.
Spotkało się nas kilkanaście kobiet, każda z innym pomysłem na życie , różnymi doświadczeniami: jedne prowadzą firmę spełniając się w tym co robią, drugie właśnie rzuciły życie korporacyjne aby postawić na siebie, inne dopiero marzą o tym jak to by pięknie było robić co się lubi i z tego żyć.
Kobiety inspirujące, niosące różne piękne historie w sobie... I tak sobie wyobraziłam: jakby każda z nas określiła się w jakimś symbolu, barwie i wyraziła to w tkaninie - jaki piękny patchwork by powstał z ich historii- prawdziwy latający dywan!
Pomyślę o tym jeszcze... kto wie.
A na razie wynurza się spod igły w maszynie wiosna : kolorowo, pięknie i wzruszająco.
I tak powstały zestawy dla wrażliwych kobiet oczywiście :)
Niezbędnik absolutny
- chustecznik na łzawe kino
- mała kosmetyczka na zestaw obowiązkowy do przypudrowania noska :)
Poza dopiętą umową najmu z której bardzo się cieszę bo i fajni ludzie zalogują się ze swoim nowym sklepem w centrum , to spotkanie na Latajacych Kręgach- przyjemnie inspirujące.
Spotkało się nas kilkanaście kobiet, każda z innym pomysłem na życie , różnymi doświadczeniami: jedne prowadzą firmę spełniając się w tym co robią, drugie właśnie rzuciły życie korporacyjne aby postawić na siebie, inne dopiero marzą o tym jak to by pięknie było robić co się lubi i z tego żyć.
Kobiety inspirujące, niosące różne piękne historie w sobie... I tak sobie wyobraziłam: jakby każda z nas określiła się w jakimś symbolu, barwie i wyraziła to w tkaninie - jaki piękny patchwork by powstał z ich historii- prawdziwy latający dywan!
Pomyślę o tym jeszcze... kto wie.
A na razie wynurza się spod igły w maszynie wiosna : kolorowo, pięknie i wzruszająco.
I tak powstały zestawy dla wrażliwych kobiet oczywiście :)
Niezbędnik absolutny
- chustecznik na łzawe kino
- mała kosmetyczka na zestaw obowiązkowy do przypudrowania noska :)
poniedziałek, 11 marca 2013
sposób na resztki
"Wszystko się może przydać" to powiedzonko używane często przez moja Babcię rozbrzmiewa nieraz mi w głowie. a szyjąc, zbiera się tych skrawków za małych aby stanowiły samodzielny materiał na coś kolejnego, za dużych jednak by wylądowały w koszu. I tak zbieram, magazynuję, upycham.
Ostatnio jednak doszłam do wniosku,że należy się z tymi "skarbami się rozprawić:
- posortowałam;
- poskładałam;
- poukładałam kolorami;
- .. i trochę poszyłam
Oto moje recyclingowe cudeńka:
Moja córcia też się załapała przy okazji na mały souvenir ... a właściwie to króliczek:
Babcia miała jednak rację: wszystko się może przydać...:)
Ostatnio jednak doszłam do wniosku,że należy się z tymi "skarbami się rozprawić:
- posortowałam;
- poskładałam;
- poukładałam kolorami;
- .. i trochę poszyłam
Oto moje recyclingowe cudeńka:
![]() | |||||
| znajomo wyglądają? ;) |
Moja córcia też się załapała przy okazji na mały souvenir ... a właściwie to króliczek:
Babcia miała jednak rację: wszystko się może przydać...:)
środa, 6 marca 2013
kosmetyczki
Czasami zabieram się za uszycie czegoś bo chcę wypróbować jakiś nowy wzór bądź coś mi w łepetynie zaświta i nie daje spokoju- do momentu materializacji.
Jednak gdzieś z tyłu głowy mam obraz konkretnego adresata, dla którego mógłby to być przyjemny prezent.
W taki sposób powstały poniższe kosmetyczki:
Jednak o wiele przyjemniejszą okolicznością jest sytuacja , kiedy tworzę coś dla konkretnej osoby, wiem coś o niej samej, o jej zainteresowaniach. Wdzięcznym tematem do takiej twórczości są dzieci.
Właśnie miałam przyjemność podumać trochę nad dwoma małymi panami:
przy okazji wypróbowałam technikę PP- zachwalaną przez Eksperckie Jajko :)
Chyba nie ma najmniejszych wątpliwości co do przedmiotu zainteresowań chłopców :)
poniedziałek, 4 marca 2013
były sobie koszule
Pasją równie zajmującą mnie i to niezmiennie od wielu lat jest genealogia- to nie tylko wywód przodków, których portrety z dumą wywiesimy nad kominkiem obok zasłużonego poroża, a w luźnej pogawędce rzucimy od niechcenia, że nasz prapra też asygnował Kosnstytucję 3-maja wracając z pól bitewnych spod Grunwaldu.
Dla mnie to odnajdywanie historii dawno zapomnianych tudzież ubranych w przyzwoitsze kwiatki, to odnajdowanie własnej tożsamości i miejsca na ziemi, to w końcu dbanie o pamięć o tych , którzy gdzieś tam uczestniczyli ( nawet pośrednio poprzez geny) w ukształtowaniu mojego domu a w konsekwencji i mnie samej.
Pamięć o moich bliskich skrzętnie przechowuje pielęgnując historie o nich, anegdoty a często rzeczy, drobiazgi, które po nich pozostały.
Ostatnio otrzymałam szczególne dla mnie zadanie od pewnej dziewczyny- 10 koszul jej taty, którego już z nią nie ma a one pozostały. Nie miała sumienia ich wyrzucić a nie za bardzo było komu dać. Poprosiła mnie o uszycie narzuty na łóżko , takiej przytulnej
oto co z nich powstało:
Zostało jeszcze sporo skrawków więc uszyłam dodatkowo podusię:
jednak od samego początku, kiedy tylko otworzyłam paczkę w głowie miałam to:
Mówi się , że po każdym z nas pozostaje tylko taka sterta niepotrzebnych koszul. Można jednak z tych wspomnień o najbliższych utkać całkiem przytulna narzutę...
Dla mnie to odnajdywanie historii dawno zapomnianych tudzież ubranych w przyzwoitsze kwiatki, to odnajdowanie własnej tożsamości i miejsca na ziemi, to w końcu dbanie o pamięć o tych , którzy gdzieś tam uczestniczyli ( nawet pośrednio poprzez geny) w ukształtowaniu mojego domu a w konsekwencji i mnie samej.
Pamięć o moich bliskich skrzętnie przechowuje pielęgnując historie o nich, anegdoty a często rzeczy, drobiazgi, które po nich pozostały.
Ostatnio otrzymałam szczególne dla mnie zadanie od pewnej dziewczyny- 10 koszul jej taty, którego już z nią nie ma a one pozostały. Nie miała sumienia ich wyrzucić a nie za bardzo było komu dać. Poprosiła mnie o uszycie narzuty na łóżko , takiej przytulnej
oto co z nich powstało:
Zostało jeszcze sporo skrawków więc uszyłam dodatkowo podusię:
jednak od samego początku, kiedy tylko otworzyłam paczkę w głowie miałam to:
Mówi się , że po każdym z nas pozostaje tylko taka sterta niepotrzebnych koszul. Można jednak z tych wspomnień o najbliższych utkać całkiem przytulna narzutę...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)
.jpg)








































